Zamek w Dover

W początkowej fazie II wojny światowej tunele zamku Dover służyły za centrum kierowania masową ewakuacją z Dunkierki (operacja Dynamo). Później, zamek w Dover i jego okolice zostały też wybrane na fikcyjną bazę fikcyjnej 1. Grupy Armii USA (FUSAG). Stąd, w ramach operacji Fortitude South wysyłano fałszywe sygnały radiowe.

Historia zamku w Dover, wznoszącego się w punkcie największego zwężenia Kanału La Manche, jest bogata w wydarzenia. W początkowej fazie II wojny światowej zamek w Dover pełnił istotną rolę w operacji Dynamo, a więc ewakuacji oddziałów z Dunkierki. Nie mając wsparcia technologicznego i bardzo szczupłe zasoby, wiceadmirał Sir Bertram Ramsay zaplanował skuteczną ewakuację oddziałów w liczbie 338.000 żołnierzy i koordynował ją z centrali w tunelach pod zamkiem w Dover. Była to jedna z największych misji ratunkowych w historii.

Później, w zamku Dover mieścił się szpital wojskowy, a następnie przyszło mu odegrać kluczową rolę w operacji Fortitude zorganizowanej z myślą o wprowadzeniu w błąd Niemców. Zamek i jego sąsiedztwo stał się fikcyjną bazą fikcyjnej 1. Grupy Armii USA (FUSAG) pod dowództwem generała George’a Pattona. W całym Kent budowano i rozmieszczano jednostki desantowe, lotniska i drogi, z zamku wysyłano fałszywe sygnały radiowe, wszystko po to, by stworzyć wrażenie koncentracji działań w południowo wschodniej Anglii. W ten sposób Niemcy nabrali przekonania, że inwazja sił sprzymierzonych na Europę będzie poprowadzona z Dover przez Pas-de-Calais. W międzyczasie prawdziwa inwazja uważana za początek końca wojny nastąpiła w Normandii w dniu 6 czerwca 1944 r.

 

Słowa kluczowe


Mapa

Pokaż na mapie

Historie (14)

Więcej